Kula śnieżna ze słoika – ozdoba świąteczna 2016

Witajcie
Dziś ozdóbka odpowiednia nawet dla najmłodszych – „kula” śnieżna ze słoika, waty i plasteliny:

Wykorzystałyśmy:

  • 2 litrowe słoiki z zakrętkami (na na foto są 0,5l)
  • paczka plasteliny
  • wykałaczki
  • wata
  • biała kartka papieru, nożyczki
  • klej – na zdjęciu jest magik, ostatecznie użyłysmy zwykłego w sztyfcie
  • dziurkacz do robienia śnieżynek
  • bibuła – na foto jest biała marszczona, a użyłyśmy kawałka gładkiej brązowej i granatowej
  • 2 gumki recepturki
  • wstążka

Dziewczynki najpierw ulepiły wokół wykałaczek  bałwanki i choinki z plasteliny:

Dorobiłam do nich grube podstawki z plasteliny, żeby można je było mocno przykleić do dna słoików:

Następnie dno zostało zasypane niewielkimi kulkami z waty, a ścianki słoika od wewnątrz obklejone śnieżynkami z papieru (zwykłym klejem). Na wierzch zakrętek zostały przyklejone koła z papieru, żeby zakrętkowy wzór nie przebijał spod bibuły:

Bibuła dla bezpieczeństwa przed związaniem wstążką została zabezpieczona gumką recepturką. I tym sposobem na półce stanęły śnieżne kule z prawdziwego zdarzenia ;-)

Choinka z bibuły i styropianu – ozdoby bożonarodzeniowe 2016

Szał ozdób bożonarodzeniowych – czas zacząć!!!
Z góry przepraszam za jakość zdjęć – są robione telefonem i kiepsko oddają rzeczywiste kolory.
Dziś chciałyśmy zaprezentować Wam z Lilą sposób na ozdobienie styropianowej formy w kształcie choinki:

Wykorzystałyśmy:

  • styropianowa forma (choinka lub stożek)
  • zielona bibuła
  • zwykły klej w sztyfcie, nożyczki
  • pistolet do kleju na gorąco, klej
  • szyszka
  • koralikowy łańcuch (kawałek całego i kilka odciętych kuleczek)
  • brokat w sprayu

Rolkę bibuły tniemy na paski ok 2-3cm i nacinamy je do mniej więcej 3/4 wysokości, żeby powstały takie „frędzelki”:

Następnie zaczynamy oklejanie choinki od dołu – owijając ją dookoła paskami bibuły:

Aż powstanie nam cała choinka – nie żałujcie kleju:

Teraz do gry wchodzi pistolet na gorąco, którym przyklejamy na czubek wcześniej spryskaną brokatem szyszkę. Owijamy całość koralikowym łańcuchem, na kilku kleksach kleju. Na koniec złote koralikowe bombeczki – ozdoby muszą być drobne bo inaczej bibuła klapnie.

CD nastąpi ;-)

Domowe wersje gier rodzinnych. Dobble i Kukuryku.

Jak wspomniałam w poprzednim poście – inspiruję się ostatnio internetowymi pomysłami. Ostatnio znów przeżywamy okres „grania w gry” i układania puzzli (to nasza rodzinna pasja).
Wszystko zaczęło się od „Pełnego Kurnika” wydawnictwa Kukuryku – niestety na ich stronie gra już jest niedostępna, byc może da się ją kupić na allegro. Nasza kupiona była kilka m-cy temu w Pepco.
Świetna planszówka rodzinna – Lilcia (5lat) z małą pomoca też daje radę. Tu macie link
http://dzieciowo.pl/2016/09/dwa-slowka-swietna-planszowka.html
do bloga w którym gra jest świetnie opisana. Polecam dla rodzin z kilkulatkami już trochę umiejącymi liczyć.

A potem poleciało: domowa wersja Dobble, wydawnictwa Rebel. W Empiku gra kosztuje ponad 70zł, na allegro mozna już znaleźć za ok 40zł. Ja przegrzebałam internet i znalazłam takie cudo do ściagnięcia i samodzielnego wydrukowania:
http://lilioweprojekty.pl/zabawki/dobla-swiateczna-karcianka/
Swoją drogą baaardzo fajny blog, polecam!
Dobble to nic innego jak gra na spostrzegawczość, wszystkie karty bez wyjątku mają wspólny jeden element, który trzeba jak najszybciej znaleźć. Wygrywa ten, który najszybciej znajdzie te elementy i pozbędzie się swoich kart. Ubaw po pachy!!!
Gdyby ktoś chciał stworzyć swoje wersje na wcześniej wspomnianym blogu są też instrukcje:
http://lilioweprojekty.pl/zabawki/zrobmy-sobie-dobble/
Kocham internet i innych blogerów za takie cacka!!!
A oto nasza wersja, już lekko „wytyrana”….bo wielu partyjkach :-). Ponieważ nie mam laminatora, użyłam bloku technicznego oklejonego zwykłą taśmą samoprzylepną. Skończył mi sie też kolorowy tusz i musiałam własnoręcznie pokolorowac rysunki.

Druga gra to „Kukuryku” oryginalnie wydawnictwa Adamigo. Nie miałabym pojęcia, że taka gra istnieje gdyby nie Asia – dzięki ;-) Gra to zestaw kartoników z 10 różnym zwierzętami (należy wykonać 6 kopii każdego zwierzaka) który wydają różne odgłosy. Dodatkiem są 4 kartoniki z kogutem. Zabawa polega na rozłożeniu wszystkich kartoników rysunkiem do dołu – każdy gracz po kolei odkrywa 1 kartonik i go tak zostawia. Jesli pokażą się 3 kartoniki z takim samym zwierzęciem należy jak najszybciej wydać odgłos tego zwierzaka. Kto pierwszy ten lepszy i zgarnia za to robaka. W nagrodę 2 robaczki dostaje się za wykrzyknięcie kukuryku! gdy ktos odkryje koguta. Tez się można pośmiać, szczególnie jak się chcę szybko wydac jakiś odgłos, a wychodzi coś zupełnie innego ha ha ha.

Minus gry – gdy dziecko lubi rywalizować i niespecjalnie lubi porzegrywać to może dojść do kłótni.

Nasza wersja, zwierzaki narysowane markerem na bardzo twardym bloku technicznym. Od spodu do kartki przykleiłam złoty papier samoprzylepny, na wierzch taśmę samoprzylepną – na koniec wycięłam krążki z pomocą gości, których akurat miałam w domu:

Pachnąca ciastolina? Piaskolina? Masa aksamitna? Kolejna masa plastyczna.

Ostatnio korzystam tylko z cudzych pomysłów. Internetowej kopalni pomysłów. Pachnąca masa plastyczna gdzieś przeleciała mi przed oczami na „fejsbuku”. Mimo szczerych chęci nie potrafię znaleźć autorki posta, ale po wpisaniu w google „ciastolina odżywka do włosów” wyskakuje pełno blogów. Czyli autor pierwotny pewnie jest nieznany.
Nasza masa plastyczna ma 3 składniki – balsam do ciała (ok200g) – najzwyklejszy nawilżający, ok 300g mąki ziemniaczanej oraz 2 krople czerwonej farbki akrylowej do zabarwienia.
W oryginalnym przepisie była odżywka do włosów, ale akurat nie posiadałam na stanie takiej ilości niepotrzebnej odżywki.
Wszystko należy wymieszać poprzez ugniatanie, najpierw wlewamy cały balsam następnie stopniowo dodajemy mąkę:

Ugniatamy, aż powstanie jednolita masa odchodząca od palców:

Masa nie jest aż tak klejąca jak zwykła ciastolina, jest bardziej krucha. Jej zalety to zapach i delikatność. Świetnie nadaje się do wałkowania i wycinania wzorków:

Jesienny wystrój okna II – wycinanki

Buro, ponuro, mokro – październik nas nie rozpieszcza. Wpadł mi w ręce numer czasopisma „Hobby – jesienne dekoracje” pełen pomysłów na taką pogodę. Odbiłyśmy kilka szablonów i wzięłyśmy się za wycinanie i naklejanie. Wszystko powstało z kilku kartek kolorowego bloku technicznego przy użyciu kleju w sztyfcie, nożyczek, kawałka muliny i masy mocującej.

I w ten sposób na oknie zamieszkały sówki:

A na parapecie jeże:

Sówki są dwukrotnie wycięte i ich lustrzane odbicie identycznie wygląda od zewnętrznej strony okna. Jeże powstały z jednej kartki A3 bloku technicznego złożonej wzdłuż na pół, a potem jeszcze na 3 części.

Pracownia po wszystkim wyglądała tak:

Toaletka – przechowalnia gumek, spinek i opasek

Ten kto ma dziewczynki w domu ten wie, że gumki dostają nóg, a spinki złośliwie się chowają w najdziwniejszych zakamarkach domu….Zwykłe plastikowe pojemniki średnio u nas zdają egzamin. Stąd pomysł na toaletkę i pojemnik na akcesoria do włosów w jednym:

Wykorzystałyśmy:

    • kartonowe pudełko
    • lusterko z odzysku – nasze jest wkładem z lusterka samochodowego wstecznego ;-)
    • kawałek rolki po folii typu stretch, może być po zwykłym ręczniku papierowym
    • taśma samoprzylepna dwustronna, taśma samoprzylepna zwykła
    • farba w spray’u
    • nożyczki, nóż (tylko dla dorosłych), kawałki gazet, klej magiczny, woda do rozpuszczenia kleju, pędzelki
    • do zdobienia: wstążka, naklejki piankowe – tu dozwolona pełna dowolność

Przy pomocy nożyczek i noża zwykłe pudełko zamieniłam w „szkielet” toaletki:

Całość posklejana jest zwykłą taśmą, wieszaczki na opaski to kawałki kartonu wetknięte w otwór wycięty nożem.

Do roboty zabrały się dziewczynki i łączenia kartonu okleiły kawałkami gazet maczanymi w roztworze kleju magicznego z wodą:

Na drugi dzień całość pokryta została farbą w spray’u. Po wyschnięciu (a trwało to dośc długo) Ninka przykleiła lusterko taśmą dwustronną i razem z Lilką ozdobiły toaletkę piankowymi naklejkami:

Niebieska wstążka przyklejona jest na taśmie dwustronnej:

Tył toaletki (nie widać tego na zdjęciach) wzmocniony został dodatkowym kawałkiem kartonu.

Może gumki i spinki nie dokonają żywota porzucone gdzieś pod łóżkiem lub schowane do kieszeni starych spodni, których już nikt nie ubierze…;-)

Piankowe jajka – wielkanocna ozdoba ;-)

Już od dłuższego czasu „chodziły za mną” małe ruchome oczka i zastanawiałam się gdzie tu je zabawnie wykorzystać. Stąd pomysł na śmieszne wielkanocne ozdoby – jajeczka podglądające co się pichci w kuchni  :

Jajeczka powstały z pianki (którą nieraz zachwalałam jako cudowny materiał do dziecięcych wycinanek). Są również pianki samoprzylepne, nasze jaja przykleiłyśmy kawałkami taśmy samoprzylepnej.

Jak zwykle wielki stół w kuchni zamienił się w artystyczny warsztat:

Jajeczna girlanda – witrażyki z bibuły

Urocze, prawda?  ;-)

A to tylko kilka kartek bloku technicznego. Podwójnie wycięte jajka i pomiędzy wklejony kawałek bibuły – zwykłym biurowym klejem. Całość związałam kawałkiem żółtej muliny.

Tak wyglądał jajeczny warsztat:

A tak wyglądają witrażyki wieczorową porą:

Mam kilka zabawnych pomysłów na wielkanocne ozdoby. Wpisy już wkrótce!

Koralikowe literki – obrazki na ścianę

Tym razem inicjatywa Lilci – dostała w prezencie kolorową gazetkę z której podpatrzyłyśmy pomysł:

Wykorzystałyśmy:

  • 1 kartkę bloku technicznego
  • klej magiczny
  • koraliki

Rozcięłam kartkę z bloku na pół i narysowałam na każdej pierwsze literkę imion dziewczynek, po czym pokryłam ją grubą warstwą kleju magic:

Nazbierało nam się w domu masę koralików do robienia bransoletek i wykorzystałyśmy je do ozdobienia literek:

Każda z dziewczynek ozdabiała własnoręcznie swoją literkę i po skończonej pracy zostawiłyśmy je na całą noc do wyschnięcia. Dziś zawisły nad łóżkami dziewczynek: