Pudełko na szpargały

Szpargały – czytaj: klocki lego i wyposażenie kuchni lalki Barbie ;).  Pudełka oczywiście mogą pomieścić wiele innych rzeczy.

Wykorzystałyśmy:

  • 2 kartoniki z odpadów ze spożywczego ;)
  • 3 torebki kolorowe na prezenty, takie ze sznurkowymi uszami
  • taśma do oklejania łączeń regipsów (taka krateczkowa)
  • szeroka taśma samoprzylepna
  • nożyczki i zszywacz

Z pudełek obcięłam wieczka, a na obcięte brzegi przkleiłam zszywkami te fragmenty torebek zawierające uszy:Początkowo miałyśmy je malowac i nawet przypomniało mi się, że gdzies w garażu widziałam reszty różowej farby akrylowej. Zastałam pusty zaschnięty słoik, ale wypatrzyłam przypadkiem rolkę 20mb taśmy do regipsów.  Ninka przywitała tasmę okrzykiem radości ;). Okleiłam kilkakrotnie pudełka dookoła i zabrałyśmy się za wycinanie z pozostałości torebek wzorków. Ninka niedawno miała urodziny więc miałyśm wybór.Ja powycinałam większe wzory, a Ninka motylki i serduszka. Nawet wyszło jej jedno serce ze skrzydłami :). Całość oklejeiłam szeroką taśmą samprzylepną żeby wszystko trzymało się kupy. Dodatkow okleiłam wewnątrz pudełek wystające zszywki.

Bitwa  z pisko – wrzaskiem pomiędzy dziewczynkami o pudełka juz się odbyła i chyba doszły do porozumienia. A ja mam pewność, że już nie potknę się o laleczkę lego lub plastikowe frytki lalki Barbie.

Kolorowe ramki na zdjęcia

Wróciliśmy z wakacji. Mam wrażenie, że deszcz snuje się smętnie za nami z północy na południe……mimo wszystko było fajnie :) Byłam ostatnio w biedronce i wypatrzyłam teczkę z kolorowymi kartonami formatu a4. Wiedziałam, że coś z tego stworzymy – a dziś namówiłam Ninke na zrobienie z nich ramek na zdjęcia. Coś żeby uwiecznić wspomnienia z wakacji. Choć nasze wspomnienia z wakacji narazie sa tylko zapisane na twardym dysku, nie na papierze fotograficznym ;) Z góry przepraszam za czarne kwadraty rodem z kronik kryminalnych, ale wychodze z założenia, że dziecko w przyszłości niekoniecznie mi podziękuje za zamieszczanie jego wizerunku w sieci…..

Do wykonania ramek wystarczyło kilka arkuszy kolorowego, falistego kartonu, nożyczki i zszywacz oraz oczywiście fantazja Ninki w wymyślaniu ozdób.Zdjęcia nie są przyklejone na stałe lecz włożone w 2 otworki wycięte po przekątnej – dzięki temu wystawę fotograficzną można często zmieniać. A to wszystko stąd, żę dawno nic nie pisałyśmy na blogu i przez czas naszej nieobecnośći wszystkie kleje biurowe w domu wyschły :)