Zimowy wystrój okna – bałwanki z kartonu

Nie, nie – to nie wystrój bożonarodzeniowy, ale zwykła tęsknota Ninki za śniegiem :) Wykorzystałyśmy:

  • karton
  • biała farba (zwykła do malowania ścian) i plakatówki
  • kawałek materiału do wycięcia szaliczków
  • wstążka, patyki do szaszłyków i zszywacz

Najpierw z kartonu wycięłam 4 bałwankowe kształty i miotełki, a Ninka malowała je pędzelkiem:Oczywiście pomagałysmy sobie suszarką do włosów, Lilcia spała, czas gonił :)

Każdy bałwanek ma inne nakrycie głowy. Ninka domalowała szczegóły – guziczki, oczy, nosy i czapeczki. Ja zawiązałam szaliczki i przyczepiła zszywaczem miotełki. Każdemu bałwankowi zrobiłam dziurkę w czapeczce, przewlekłam wstążkę i zawiązałm je na 4 ramionach krzyżyka (z patyczków na szaszłyki). Całość został przypięta zwykła pinezką do ściany przy oknie.Obawiam się tylko, że jedno pociągnięcie Lilci za bałwanka z pytaniem „a cio to?” -  zburzy cały ten zimowy wystrój ;)

 

Lampion ze słomek do napojów

Opakowanie słomek trafiło dziś w ręce Lilci i zostało rozniesione po całym domu…jak widac nie na darmo, bo wpadł mi pomysł do głowy:Wykorzystałyśmy:

  • opakowanie kolorowych słomek
  • nożyczki
  • słoik 0,5l
  • sznurek , gumke do włosów i taśmę samoprzylepną

Ninka cięła słomki razem ze mną, a potem je nawlekała na sznurek:Na słoik nałożyłam gumkę do włosów żeby przymocować początek sznurka ze słomkami. Owinęłam cały słoik a koniec przymocowałam taśmą samoprzylepną, żeby całośc nie zjechała.

Wystarczy włozyć do środka zapalony podgrzewacz , zgasić światło w pokoju i voila! nastrój gotowy :)

Kotyliony i kwiaty z papieru

Dziś piękne święto, takie trochę niedoceniane. Pomyślałam sobie, że wytłumaczę Nince co tak naprawdę dziś świętujemy. Ucieszyłam się, że wie jakie kolory ma polska flaga :) Postanowiłam, że zrobimy dziś coś koniecznie w biało – czerwonym kolorze i wymyśliłam kotyliony:Technika prosta, do kółeczka wyciętego z bloku technicznego doklejamy po kolei paseczki czerwonego papieru:A potem wzięło nas na zrobienie bukietu papierowych kwiatów:Przy niektórych użyłyłyśmy podobnej techniki jak przy kotylionie. Część z kwiatków powstała z połączenia powycinanych w różne kształty płatków igłą z nawleczoną nitką:Żeby ułatwić Nince nabijanie płatków na igłę, podłożyłam jej kawałek styropianu, na którym kładła płatek i przekłuwała igłą. Nawleczone płatki trzeba związać i układać w kształt kwiatu. Wszystkie kształy, zagięcia, nacięcia dozowolone:

Kwiatki zostały przyklejone do patyczków kolorowym papierem samoprzylepnym.

Doniczka to też oklejone kolorowym papierem pudełko po butach. W środku jest pianka, która została nam z rozbiórki starego narożnika – w nią powbijałyśmy patyczki z kwiatami. Papierowa „trawka” została wsunięta między ściankę pudełka a piankę.

Ninka zrobiła jeszcze kilka kwiatów, ale narazie schną na grzejniku bo przesadziła z ilością kleju. Teraz smacznie śpi i jutro dokończy dzieło.

 

Poduszka Przytulanka

Przywitajcie Pinkie ;) – nowa poduszkę Ninki, do przytulania i zasypiania:Do jej wykonania zużyłam 3 stare bawełniane podkoszulki, kawałek welurowej sukienki i jedną bluzę po Nince. Oczywiście Pinkie najpierw została zaprojektowana:Starałam się wiernie trzymać projektu i powiedzmy, że mi prawie wyszło he he. Oczywiście Ninka niewiele mi pomogła przy cięciu materiału i szyciu, ale za to była bardzo pomocna przy wpychaniu pociętych w kawałeczki bawełnianych koszulek – jako wypełenienia Pinkie.

Jedno wiem, krawcowej ze mnie nie będzie, bo mnie ręce do teraz bolą od cięcia :) ale satysfakcja jest – bo teraz Ninka wie, że Pinkie jest jedyna i oryginalna i nalezy tylko do niej:Oczywiście starsza siostra nie zapomniała o młodszej i jej też zaprojektowała poduszkę przytulankę w kształcie…młotka :). Myślę, że jak juz mi dłonie odpoczna po tym dzisiejszym wyczynie to i za młotek sie wezmę….