Malowanie i rysowanie trochę inaczej ;)

Zmogło nas choróbsko…krąży takie cuś po okolicy i napada znienacka….ale już dochodzimy do siebie. Ninka dopiero dziś nabrała sił i ochoty na stworzenie jakiejś „plastyki”.

Jak można urozmaicić rysowanie?

Bierzemy białą świeczkę i białą kartkę, rysujemy jakiś drobny wzorek czy napis – patrząc pod kątem, przy włączonej biurkowej lampce dość dobrze to widać, ale dziecko patrząc od góry nie widzi nic. I tu tkwi cały bajer zabawy :) Wzorek obrysowujemy kredką w kółeczko i prosimy dziecko o wykolorowanie tego kółeczka. Wiadomo –  ołówkowa kredka nie pokryje wosku – i w ten sposób przez kilkanaście minut robiłyśmy sobie z Ninką niespodzianki:

Jak urozmaicić malowanie?

Przykleić zwykły sznurek do kartki klejem biurowym w tubce i poczekac aż zaschnie w skorupkę, a potem fantazyjnie pomalować:

Litery z kartonu na ścianie – szyld pokoju dziewczynek

Chwilke nas nie było – ale juz jestesmy i wracamy w wielkim stylu :) Napisy na ścianie zabrały nam trochę czasu, tzn Nince ciut mniej1 bo zajmowała się wykańczaniem literek i serca

Wykorzystałyśmy:

  • arkusz kartonu, nożyk do tapet
  • ręcznik papierowy
  • klej biurowy w tubce, troche wody i pędzelek
  • farbki plakatowe i akrylowe
  • cekiny i szpileczki 14mm
  • gotowe serce ze styropianu
  • taśma dwustronna

Pierwotny plan był taki, żeby wykonać napisy z gotowych styropianowych liter, ale na miejscu nigdzie nie udało mi się ich kupić. Potrzeba matką wynalazku i wystarczył zwykły karton i nożyk do tapet. Każda literka ma 3 warstwy:Warstwy skleiłam ze sobą klejem biurowym, a potem obtoczyłam je kawałeczkami ręcznika papierowego za pomoca pędzelka i kleju wymieszanego z wodą, po wyschnięciu powstały dość twarde elementy:Na gotowe :) przyszła Ninka i malowałyśmy wspólnie literki, a Lilcia siedziała obok i malowała sobie plakatówkami paznokcie…..Jak już literki podeschły z pomocą suszarki do włosów ozdobiłyśmy je cekinami, których masę zostało nam jeszcze z bożonarodzeniowych prac.

Serce, jak pisałam wcześniej to gotowiec z papierniczego za 3,50. Pomalowany jest farbka akrylową, bo plakatówka złuszczałby się ze styropianu.Serce ozdabiała Ninka samodzielnie, przy literkach układała wzory z cekinów, a ja je przybijałam szpilkami, bo jednak trudno byłoby jej wbić szpilkę w 3 warstwy kartonu.

Na koniec przykleiłam je do ściany za pomocą taśmy dwustronnej:Teraz juz nie ma wątpliwości do kogo należy pokój :)

Walentynkowe serce z masy solnej

Walentynki tuż tuż – choć osobiście nie przywiązuję wagi do tego święta (lata nie te he he) postanowiłam wykorzystać je do kolejnej pracy z Ninką:Masa solna to super sprawa, łatwa do zrobienia (1 szkl mąki/1 szkl soli/ 0,5 szkl wody) – nasze serca suszyłyśmy w piekarniku gruboooo ponad godzinę w temp ok 75st. Pomalowane zostały farbką akrylową:Przewiązałam je wstążeczką i mamy śliczne upominki dla najbliższych :)

Konkurs Blog Roku 2013 – zagłosujcie na nas! :)

To juz ostatnia prosta :)
Będzie nam baaaardzo miło jak w ten sposób docenicie naszą wesołą twórczość! Z góry dziekujemy za wsparcie!!!

Kod J00298 (2x zero, nie „o”) należy wysłać pod nr 7122 – koszt sms to 1,23zł – dochód przeznaczony jest na Fundację Gajusz (Hospicjum Dzieci Osieroconych)

Z jednego nr tel można wysłac 1 sms.

Głosowanie kończy się w czwartek 06.02 o godz. 12.00 – po tym czasie głosy nie będą już liczone.

Mama&Ninka i jak widac Lilcia też :)

Czarodziejski amulet

Amulet rzuca czary. Już zamieniłam się dziś w konia a Lilka w grzeczną dziewczynkę…..:) Ma magiczną moc – może pomoże nam zdobyć jeszcze parę głosów w Konkursie?! ;)  A powstał z……plastikowego środka jajka niespodzianki:Najpierw dokleiłam kawałek sznurka taśmą samoprzylepną, a potem magicznym płynem czyli klejem biurowym rozpuszczonym w wodzie, obkleiłyśmy go kawałeczkami ręcznika papierowego – po wyschnięciu powstała twarda skorupka.

Ninka chciała koniecznie żeby amulet był fioletowy (kto kojarzy bajkę o księżniczce Zosi ten zrozumie). Mieszałysmy farbki akrylowe zgodnie z instrukcją na opakowaniu, ale najpierw wyszła szara ciapa, a po kolejnej próbie brązowa….w końcu wstałam rano i wymalowałam go lakierem do paznokci ha ha ha.

Diamenciki samoprzylepne kupione w moim ulubionym papierniczym, po 10gr za sztukę.

Czary mary hokus pokus!

Malowanie rękami i szczypta wyobraźni

Ninka ma ferie, trochę trzeba się nakombinować, żeby współczesne 5,5 letnie dziecko nie chciało całego dnia spędzić przed tv lub komputerem ;) Ja mam na to sposób, brudzący ale świetny. Duży blok rysunkowy, farbki plakatowe i ręce :).Odbijałysmy ręcę, maczałyśmy końcówki palców w słoiczkach z farbą, rozmazywałyśmy ciapki, a na koniec składałyśmy kartkę na pół, żeby wszystko odbiło się w formie lustrzanego odbicia.A dziś rano wyobraźnia podpowiedział nam jak obrysować nasze dzieła :)

Witraże na okno z bibuły

Papierowe śnieżynki dziś rano wyprowadziły się okna do kosza na śmieci a ich miejsce zajęły kolorowe witraże z bibuły i bloku technicznego:Oprócz kwiatka po lewej stronie cała reszta witrażyków to projekty Ninki.

Wykorzystałyśmy:

  • Duży blok techniczny
  • 3 kolory bibuły
  • farbki, klej biurowy w tubce
  • nożyczki, nożyk do tapet i taśma samoprzylepna do przyklejenia witraży na okno

Ninka robiła kilka podejść do wzorów. Ja wycięłam je z bloku technicznego nożykiem do tapet (każdy wzór powstał w 2 sztukach). Wcześniej spięłam kartki zszywaczem, żeby wzór wyszedł równo na obu kartkach:Przygotowane wzory (wycięte, ale nie wypchnięte) pomalowałyśmy farbkami:Po wyschnięciu dokleiłyśmy klejem biurowym kawałki bibuły do środka:A na koniec dokładne doklejenie drugiej strony wzoru i witraże w mig zawisły na oknie:

Rośnie nam nowa artystka :)

Już nie tylko Ninka tworzy małe dzieła – dołączyła do niej 2,5 letnia Lilcia:Ninka zajęta była dziś malowaniem i Lilcia na tym skorzystała – dostała pędzelek i co chwilę podmieniałam jej same zakrętki od plakatówek. Skupienie na jej twarzy było niesamowite, była spokojna jak nie ona ;) Po zamalowaniu 2 kartek zabrała się doświadczalnie za malowanie rąk:Przynajmniej teraz już wiem, co zrobić żeny nie przeszkadzała Nince :)