Pierniczki i ozdoby choinkowe z masy solnej

Święta tuż tuż. Już powoli czuje się tą fajną atmosferę. Jak co roku same przygotowujemy ozdoby choinkowe i przystrajamy dom. Tym razem postanowiłyśmy wrócić do sprawdzonej masy solnej

Któregoś, jeszcze  listopadowego popołudnia wyprodukowałam trochę masy i dziewczynki zabrały się za wykrawanie – użyły zwykłych foremek do ciastek:

Wstępnie podsuszałam wycięte wzory w lekko uchylonym piekarniku ustawionym na ok 60st, ale że przy tej ilości byłoby to nie ekonomiczne – wyniosłam wszystko do innego pokoju i schło to sobie kilka dni. Powstały 2 blachy:

Część dziewczynki pomalowały plakatówkami po swojemu – 3 najładniejsze oddałyśmy do przedszkola Lilci. Z pozostałych zrobiłyśmy „pierniki”:

Białe wzorki namalowane są cienkim pędzelkiem lub zwykłym korektorem w pisaku:

Mama pisze 3

Dziś na tapecie temat związany z dziećmi, ale nie z tematyką bloga. Muszę gdzieś dać upust swojemu oburzeniu, po przeczytaniu przed chwilą wiadomości, że gdzieś w Polsce dziś do szpitala trafiło 1,5 roczne dziecko, bo szanownemu tacie/mamie chciało się dziecko wsadzić do fotelika, ale zapiąć w pasy już nie…..
Prawie codziennie odbierając Ninkę ze szkoły widzę rodziców, którzy bezmyślnie pakują swoje dzieci do samochodów bez fotelików, bez pasów…
Gwoli ścisłości – wyjazd spod szkoły jest pod górkę, wąski, z kiepską widocznością bo niedaleko jest zakręt – i wprost na ruchliwą drogę krajówkę, po której raz po raz pędzą tiry i inni wariaci.

Mamo i Tato – zapięcie dziecka w fotelik to kilka sekund. Wyrobienie dobrego nawyku naprawdę nie boli – i już kilkuletnie dziecko zacznie zapinać się samo.

RODZICU – RUSZ WYOBRAŹNIĄ!!!!!!!!  ZANIM BĘDZIE ZA PÓŹNO!!!!!!

Mikołajowe zawieszki z masy solnej

Odwiedził Was Mikołaj w nocy? Dziewczynki odwiedził i dzięki temu mam chwilę na wpis,bo siedzą w stosie papierów, pudełek i zabawek. Żeby się jeszcze bardziej przymilić Mikołajowi ozdobiłyśmy wczoraj wieczorem ściany jego podobiznami:

Mikołaje powstały z masy solnej i suszyły się kilka godzin w lekko uchylonym piekarniku ustawionym na 80st. W czapkach porobiłyśmy dziurki, żeby można je było zawiesić. Nina swoje pomalowała plakatówkami, ja akrylówkami. Szczegóły dorobiłam cienkim czarnym markerem.
Mikołajowe zawieszki zawisły na framudze do pokoju gościnnego i przy wejściu do kuchni:

Wróżki Grzeczniuszki – wystrój okna

Poznajcie nowe mieszkanki okna, Stellę, Izabellę i Majestic:

Wykorzystałyśmy:

  • kilka kawałków sznurka i odrobinę masy solnej:

Należy pamietać o zrobieniu dziurki „w głowie wróżki”

  • pompon starej czapki, z włóczki którego powstały włosy:

  • kilka arkuszy kolorowego bloku technicznego z którego powstały sukienki i skrzydła wróżek:

Zdobieniem skrzydełek przy pomocy czarnego markera i cekinów zajmowała się Ninka, narysowała też buźki wróżkom:

Sznurkowy „szkielet” został poprostu wklejony pomiędzy skrzydła a sukienkę, przez dziurke w głowie przewlekłam nitkę i wróżki zawisły w oknie:

Masa solna, plakatówki i dziewczynki w akcji

Blacha, pełna figurek z masy solnej stworzonych przez Ninkę nabrała mocy urzędowej. Dziewczynki po całym dniu hasania po podwórku przystąpiły do malowania:

Ninka bawiła się mieszanie kolorów, a Lilcia po raz kolejny wykazała niesamowite skupienie podczas malowania:

Efekt końcowy jest taki:

A dziewczynki prostu z kuchni przeniosły się do wanny…..

Ninka tworzy z masy solnej

Ponieważ Mama postanowiła na poważnie zająć się masą solną (o tym później) to Ninka na tym korzysta i tworzy swoje własne dzieła, bez moje żadnej pomocy:

Mamy tu kwiatuszki, buźki, kapelusiki i różne inne kształty. Niepomalowana figurka to tańcząca baletnica, nie została jeszcze pomalowana ponieważ brakło dla niej miejsca w piecu i schnie na powietrzu a to dośc długo schodzi.

Walentynkowe serce z masy solnej

Walentynki tuż tuż – choć osobiście nie przywiązuję wagi do tego święta (lata nie te he he) postanowiłam wykorzystać je do kolejnej pracy z Ninką:Masa solna to super sprawa, łatwa do zrobienia (1 szkl mąki/1 szkl soli/ 0,5 szkl wody) – nasze serca suszyłyśmy w piekarniku gruboooo ponad godzinę w temp ok 75st. Pomalowane zostały farbką akrylową:Przewiązałam je wstążeczką i mamy śliczne upominki dla najbliższych :)

Konkurs Blog Roku 2013

Mamy, wraz z Ninką, przyjemność ogłosić, że nasz blog został zgłoszony do Konkursu Blog Roku 2013 :). Narazie nadal trwa etap zgłaszania blogów do Konkursu, ale już 30.01 o godz. 15.00 rozpocznie się głosowanie czytelników.
Naszych wiernych, przypadkowych czy tych zerkających od czasu do czasu czytelników juz niedługo poprosimy o głosy na nasz blog.
Dziękujemy i zapraszamy do dalszego zaglądania!!!
Mama&Ninka