Wiosenny wystrój okna II – wycinanki

Prowodyrem zmian na oknie była Lilka – której bardzo spodobał się wystrój okien w jej przedszkolu. Podpatrzyłam, trochę zmałpiłam :-) i jest:

Przewaga naszych wycinanek nad przedszkolnymi to śliczny wschód słońca w pokoju dziewczynek.
Do wycinanek użyłyśmy kolorowego bloku technicznego i przeźroczystej taśmy samoprzylepnej.

Ptaszki wycięte są podwójnie, żeby od strony drogi równie fajnie się prezentowały:

Jesienny wystrój okna II – wycinanki

Buro, ponuro, mokro – październik nas nie rozpieszcza. Wpadł mi w ręce numer czasopisma „Hobby – jesienne dekoracje” pełen pomysłów na taką pogodę. Odbiłyśmy kilka szablonów i wzięłyśmy się za wycinanie i naklejanie. Wszystko powstało z kilku kartek kolorowego bloku technicznego przy użyciu kleju w sztyfcie, nożyczek, kawałka muliny i masy mocującej.

I w ten sposób na oknie zamieszkały sówki:

A na parapecie jeże:

Sówki są dwukrotnie wycięte i ich lustrzane odbicie identycznie wygląda od zewnętrznej strony okna. Jeże powstały z jednej kartki A3 bloku technicznego złożonej wzdłuż na pół, a potem jeszcze na 3 części.

Pracownia po wszystkim wyglądała tak:

Serduszkowa firaneczka :) – piankowa girlanda

Chwilę nas nie było..ale jesteśmy z powrotem! Z pomysłem na wystrój okna:

Tak się złożyło, że trafiłam na wyprzedaż w biedronce i zakupiłam pianki format a4, z których już kiedyś tworzyłyśmy. Takie pianki można kupić w każdym w miarę wyposażonym papierniczym:

Trochę wycinania z Ninką (Lilka wycinała swoje dzieła):

A potem już tylko nawlekanie na kolorową mulinę i wieszanie – ponieważ dziewczynki mają panelowy sufit, mi wystarczyły tylko wykałaczki, ale można też przywiązywać do karnisza:

Razem z piankami kupiłam arkusze a4 kolorowego filcu…ale na razie dopracowujemy z Ninką pomysł.

Jesienny wystrój okna

I znów wykorzystałyśmy piankowe arkusze, moim zdaniem są lepsze od papieru bo się nie gna, nie mną i  nie targają – a wtedy i sześcio- i trzylatkom łatwo się wycina.

Pianka ma też to do siebie, że nie trzeba po niej pisać tylko kształty można zaznaczać czymś ostrym, nie zostawiając buydnych śladów – my robiłyśmy to małym śrubokrętem:

„Żyłki” liści dorysowane zostały zwykłym, czarnym długopisem:

Całość zawisła pod sufitem, na gałązce, którą ułamaną znalazłam niedaleko domu:

Nasze jesienne drzewo wisi nad kaloryferem i rozgrzane powietrze znad niego powoduje, że listki cały czas delikatnie drgają na długich niteczkach. Efekt przepiękny :)

Zimowy wystrój okna – bałwanki z kartonu

Nie, nie – to nie wystrój bożonarodzeniowy, ale zwykła tęsknota Ninki za śniegiem :) Wykorzystałyśmy:

  • karton
  • biała farba (zwykła do malowania ścian) i plakatówki
  • kawałek materiału do wycięcia szaliczków
  • wstążka, patyki do szaszłyków i zszywacz

Najpierw z kartonu wycięłam 4 bałwankowe kształty i miotełki, a Ninka malowała je pędzelkiem:Oczywiście pomagałysmy sobie suszarką do włosów, Lilcia spała, czas gonił :)

Każdy bałwanek ma inne nakrycie głowy. Ninka domalowała szczegóły – guziczki, oczy, nosy i czapeczki. Ja zawiązałam szaliczki i przyczepiła zszywaczem miotełki. Każdemu bałwankowi zrobiłam dziurkę w czapeczce, przewlekłam wstążkę i zawiązałm je na 4 ramionach krzyżyka (z patyczków na szaszłyki). Całość został przypięta zwykła pinezką do ściany przy oknie.Obawiam się tylko, że jedno pociągnięcie Lilci za bałwanka z pytaniem „a cio to?” -  zburzy cały ten zimowy wystrój ;)